kilka razy pisałem tutaj o stronie, a właściwie domenie kaszuby.pl, tak więc muszę odnotować również i to, że wreszcie coś się ruszyło. Jeszcze na początku sezonu witryna była nieczynna, a treścią wypełniła się chyba po 20 lipca. Bardzo byłem ciekawy, co pojawi się pod “najlepszą domeną na Kaszubach”.
Moje wrażenia: strona wyróżnia się na tle innych “powiatowych” stron prostą grafiką (bardzo przypomina jakiś szablon Wordpressa – co akurat nie jest jakimś zarzutem), jest kilka fajnych szczegółów (kaszubskie powiedzenia, grafika kaszubska).
Wydaje mi się, że strona jest dość uboga w treść, na pewno sporo tez można poprawić w użyteczności serwisu. Generalnie mam nadzieję, że to, co już jest, to przymiarki i wersja beta, wskazująca na kierunek dalszej rozbudowy (multimedia, mapy itd), a nie wersja finalna.
No jo, a na pierwszej stronie widze moje zdjęcie (slajd, anie digi
, mam w domu), które udostępniłem na wolnej licencji, której zasady na kaszuby.pl zostały złamane – zdjęcie jest “sprzedawane” jako własne.
http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Kaszebsko_familejo_leba_200.jpg
Wybacz, ale mam już dość złodziejstwa i cwaniactwa w sieci – dla mnie strona kaszuby.pl przez to co widze to niestety bardzo zły przykład dla innych.
Piszą dumnie:
“Prezentowane teksty, fotografie, filmy i inne treści są własnością ich autorów i nie mogą być kopiowane i wykorzystywane do jakichkolwiek celów.”
i sami to gwałcą na bezczelnego.
Zacząłęm jakiś czas temu (zainspirowany różnymi poczynianiami w sieci i rozmowami ze znajomym) pisać artykuł po kaszubsku o tym jak łatwo stracić “dziewictwo” w sieci, jakoś mi przeszła z czasem ochota na dlasze pisanie (Òdroda zresztą przestała wychodzić), ale chyba do tego wkrótce wrócę.
Załamka.
Pozdrawiam
Marek
Ps. Dla jasności dodam, że w podobny sposób odnajduję od lat moje rzeczy w sieci na stronach innych i kaszuby.pl nie są w tym złodziejstwie prekursorem
Ładniejszy jest moim zdaniem z tej serii i tak slajd:
http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Dzewus_w_kaszebsczich_ruchnach.jpg
Rzeczywiście, to bardzo nieprofesjonalne poczynania, odsłaniające pewną ignorancję w poruszaniu się po internecie.
Czy kontaktowałeś się w tej sprawie z adminem strony? Może nie wiedzą, że “dostępne” nie znaczy “niczyje”?
ps. może umieścisz na swoim blogu listę stron, które “przytuliły” zdjęcia twojego autorstwa. Brak reakcji może się komuś kojarzyć z przyzwoleniem.
Nie, nie kontaktowałem się z nim i powiem ci szczerze, że nie będę tego robił – to nagminna praktyka i napisałęm się przez ostatnie lata dostatecznie wiele w podobnych przypadkach. Efekt był mierny – w większości przypadków nie było oddźwięku, albo ludzie się obrażali. Nie chce mi się zwyczajnie już naprawiać tego bagna. Zauważ, że za stronami stoi określny wykonawca (kolejna firma bez siedzieby
i bliższych infromacji o sobie) , który powinien o tym wiedzieć, że kraść to nie ładnie jest
Pozdrawiam serdecznie
Marek
Ale za to RSS-y już są (na jednej z tych stron “bez siedziby”…) !
@ RSS-y
Ha, ha – i to nie od dzisiaj
Zauważyłem już wcześniej – fajnie.
Trochę to nie miejsce do dyskusji na ten temat, więc chyba póżniej wyślę coś z formularza kontaktowego, o ile ten ląduje u ciebie.
formularz kontaktowy działa, więc zapraszam.