trafiłem na bardzo fajny podróżniczy blog – budgettrouble.com.
Jest tam sporo relacji z pobytu w Polsce, w tym na Kaszubach. Dzięki Annie Ikeda dowiedziałem się, że buty słomiane to po kaszubsku “kaszëbsci adidase”…
“byłam bardzo zaciekawiona i sprawdziłam pochodzenie nazwy Adidas (firmy). Oni twierdzą, ze “Adidas” to kombinacja pierwszego (Adolf) i ostatniego (Dessler) imienia założyciela firmy. No i tak się po prostu zdarzyło, że firma o nazwie “Adidas” zaczęła produkować sportowe buty i że wyraz “adidase” znaczy “buty” po kaszubsku ? Niesamowita koincydencja… Taa , pewnie …”
Sam artykuł naprawdę warto przeczytać, ale traktować go chyba nieco z przymrużeniem oka
dzięki przymrużonemu oku u autorki i u odbiorcy całość czyta się tak dobrze
Dziekuje bardzo za linka!
Oczywiscie ze z przymruzeniem oka, inaczej slonce za bardzo po galach zacina.
Mam nadzieje zawitac na Kaszuby moze w przyszlym roku (2012) wiec wtedy bedzie wiecej relacji. Jak na razie moja flaga kaszubska nabyta w Museum w Kartuzach dumnie powiewa w Japonii.
Witam na moichkaszubach! Mam nadzieję, że nie masz za złe mojego nieautoryzowanego przekładu…
A wpisy na pewno będę śledził, no chyba, że będzie to rok 2012 – to pewnie będę oglądał mecz finałowy EURO2012 Polska-Niemcy…
Lepiej Twoj przeklad niz moj, ja nie mam talentu do tego. A bede na pewno planowac wycieczki po Kaszubach PO EURO finalach